29
cze



Autor: Bartosz | Kategorie: Pokazy pirotechniczne | 12:57 | Tagi: , |

wianki-w-warszawie-relacja-z-pokazu

Oj, działo się, działo! Tak w wielkim skrócie można opisać tegoroczną Noc Świętojańską w Warszawie, którą obchodziliśmy z 20 na 21 czerwca. Na Podzamczu już od godzin popołudniowych trwał wielki Europejski Piknik Świętojański, po którym na Wisłę został zwodowany ogromny wianek. Koło godziny 20 rozpoczęły się koncerty Macieja Maleńczuka, Matta Pokory oraz niemieckiego zespołu Reamonn.

Po ponad 3-godzinnej dawce muzyki przyszedł czas na to, na co dziesiątki tysięcy warszawiaków czekają co roku – gigantyczny pokaz ogni sztucznych przygotowany przez firmę Goldregen. Na scenie przy ul. Wybrzeże Gdańskie rozpoczął się koncert Leszka Możdżera oraz Świętojańskiej Formacji Perkusyjnej a wraz z nim widowisko pirotechniczne. W rytm niezwykłej i tajemniczej muzyki z barek zaczęły eksplodować pierwsze miny, wachlarze i single shoty, które odpalane perfekcyjnie w takt granej melodii stworzyły już na początku odpowiednią atmosferę świętojańskiego pokazu fajerwerków.

Dalej było już tylko piękniej. Koncert zaczął się rozkręcać a na niebie pojawiły się niebieskie peonie z palmą, które dopełniły od dołu rzymskie ognie. Po chwili mogliśmy podziwiać piękne czerwone chryzantemy z palmą, które ze srebrnymi ogonami stworzyły wyjątkowy obraz. Następnie z barek wzleciały złote ogony w układzie W, które eksplodowały bardzo ciekawym efektem Colour Cycas. Widowisko wciąż trwało i co chwilę można było usłyszeć okrzyki zachwytu zgromadzonych nad Wisłą.

wianki-wawa1

Najżwawiej wszyscy reagowali oglądając wielkie bomby z efektem złotego, mieniącego się brokatu, niesamowite bomby hiszpańskie m.in. z efektem Gold Trunk with Blue Explosion, a także bomby Double Fireflower with Red Pistil oraz Polyp Cracker. W pokazie nie zabrakło również rzadko spotykanych baterii wodnych, które tradycyjnie zadziwiły wiele osób.

wianki-wawa2

W końcu po kilkunastu minutach ogniowego spektaklu nadszedł czas na wielki finał. Ostatnie dwie minuty widowiska to niezapomniany obraz prawie półtora tysiąca bomb. Wśród nich mogliśmy zobaczyć efekty Gold Dandelion i złote korony. Jednakże ostatnia minuta pokazu to prawdziwa uczta dla oczu. Złote i srebrne efekty z czerwonym akcentem opadających gwiazdek wyglądały niesamowicie a ogromne złote korony kończące się srebrnymi perłami godnie zakończyły 15-minutowe show pirotechniczne. Po krótkiej chwili rozległy się oklaski i tysiące osób rozeszło się do domów dzieląc się ze znajomymi wrażeniami z tego spektakularnego pokazu fajerwerków.

Wielkie podziękowania należą się całej firmie Goldregen, która przygotowała to niesamowite widowisko. To dzięki niej jeszcze długo będziemy wspominać tamtą ognistą noc i z utęsknieniem będziemy czekać na przyszłoroczny pokaz sztucznych ogni na Wiankach 2010!